Search
  • Just Alex

Przemysł mody a Covid'19

Updated: Apr 15

Człowiek notorycznie łamie i przekracza granice natury. Wycina lasy zabierając naturalne siedliska wielu gatunkom zwierząt. Handel dzikimi gatunkami lub ich skórami, rogami kwitnie. Masowo wkraczamy w obszary, których nie powinniśmy naruszać. Jeśli choroba Covid'19 pochodzi od zwierząt, to my na własne życzenie przyciągnęliśmy ją do siebie.

Dziś, kiedy w Polsce mamy średnio 30 000 zachorowań, w Indiach jest ich ponad 120 000. Nikt nie wierzy w oficjalne statystyki w krajach takich jak Bangladesz czy Brazylia, w których sytuacja jest dramatyczna. Niestety również w przypadku tej choroby najcięższe konsekwencje poniosą jak zwykle biedne społeczeństwa Krajów Globalnego Południa.


Covid zatrzymał gospodarki, zatrzymał ludzi, zatrzymał emisje. Natura od nas odpoczywa. Okazuje się że dziś, kiedy w dramatycznych warunkach i odosobnieniu umierają setki tysięcy mieszkańców bogatych krajów Europy i Ameryki, natura może się odradzać. W niektórych miejscach świata na ulice wsi i miasteczek wychodzą zwierzęta, które wcześniej nie miały odwagi pokazywać się na terenach, które zabrał im kiedyś człowiek. Może wyciągnijmy z tego wnioski i przestańmy rabować i zajmować Ziemię tylko dla siebie. Zacznijmy naprawdę szanować przyrodę.


Zacznijmy też szanować ludzi. Przez ostatnie dekady nie spoglądaliśmy na losy ludzi żyjących i pracujących w zatrważających warunkach w branży mody. Nie ochodziło nas zbyt wiele jak cierpią miliony osób dorosłych i dzieci produkujących nasze ubrania. Czy może teraz w cierpieniu, które dopadło nas wszytskich bez względu na zasobność portfela i miejsce zamieszkania będziemy mogli zrozumieć i zmienić nasze poglądy, przyzwyczajenia zakupowe, nasze wartości? Patrząc na to, jak zachowuje się część wielkich marek z krajów bogatych śmiem wątpić, czy Covid coś zmieni...


W momencie wybuchu pandemii niektóre zachodnie brandy nagle zaczęły wycofywać się z planowanych, a nawet już złożonych zamówień. Po prostu przestały odpowiadac na maile, telefony... Nie licząc się z tym, że ktoś wziął kredyt, aby zamówić tkaniny, dodatki... Przyjmując stosowane zazwyczaj terminy płatności od 60 do 120 dni liczone od daty wysyłki, w momencie wybuchu pandemii wiele poprzednich zamówień nie było jeszcze opłaconych. I część z nich nadal nie jest.


Kiedy przychodzą kłopoty solidarności nie ma. Interesuje nas tylko to, aby ochronić swój biznes. Nie dotyczy to oczywiście wszytskich, ale istnieją marki, które po ogłoszeniu upadłości, zostały od razu przejęte prze innego właściciela, ale bez długów. Dla tysięcy fabryk w Bangladeszu oznacza to jedno - bankructwo i brak wypłat dla pracowników. I jeszcze większa bieda...


W Bagladeszu nie ma świadczeń do jakich przyzywczajony jest przeciętny Europejczyk. Jeśli traci pracę, to traci wszystko. Oczywiście oszczędności nie posiada, bo jak można oszczędzać kiedy zarabia się zdecydowanie poniżej kosztów utrzymania? W Bangladeszu są rodziny, które każdego dnia śpią gdzie indziej, tam, gdzie akurat ktoś się zlituje i przyjmie ich na noc.


Szacuje się, że tylko do 23 marca 2020 zachodnie brandy odwołały zamówienia o wartości około 1,5 miliarda USD. Do maja 2020 dług wobec fabryk tylko w Bangladeszu sięgał 5 miliardów USD, co stanowi 15% wartości rocznego eksportu tego kraju....


Często zadawane jest pytanie czy pandemia coś zmieni? Moim zdaniem tak, ale nie na taką skalę jak powinna, jakiej byśmy oczekiwali. Megatrendu zrównoważonej gospodarki nie da się zatrzymać. Coraz większa część społeczeństw zaczyna dostrzegać paranoję nadprodukcji i niszczenia planety właściwie w każdym przemyśle, nie tylko mody. Jednak w oczywisty sposób systemy zrównoważone stoją w sprzeczności ze wzrostem biznesu. I wydaje się, że póki co, większości zarządów i inwestorów ciężko się przekonać do ograniczeń. Ale czy winić tylko biznes? Czy ty jako konsument jesteś gotowy ograniczać się również?







53 views0 comments