Search

Ukryte koszty twojego t-shirta. O tym, dlaczego ubrania powinny być droższe.

Bill Gates określa je zielonymi dopłatami, ale tak naprawdę są to po prostu ukryte koszty. Koszty, które ponosi nasza planeta i pracownicy w Krajach Globalnego Południa. Koszty, które nie są wliczone w cenę na metce. Jak długo możemy sobie pozwolić na taki stan rzeczy?


Kiedy z radością kupujesz kolejny t-shirt słabej jakości, bo ma kolor sezonu lub kolejny ciekawy nadruk, czy myślisz o tym, czego potrzeba, aby go stworzyć? Czy on naprawdę może kosztować 29,99zł?


Począwszy od uprawy bawełny po wylądowanie na sklepowej półce - do wyprodukowania jednego t-shirt'a potrzeba około 2700 litrów wody, olbrzymich nakładów pracy wielu ludzi, tysięcy chemikaliów wylewanych nierzadko bezpośrednio do rzek, kilogramów dwutlenku węgla emitowanego w produkcji i transporcie. Jeśli policzyć samą tylko wodę, to przy przeciętnym koszcie metra sześciennego wody w Polsce na poziomie 12 złotych, 2700 litrów daje koszt 32,4 zł! Dziś te 32, 4 zł bierzemy za darmo od Ziemi!


Rocznie produkuje się miliardy takich tshirtów. Na dziś kalkulacja ich cen bierze pod uwagę tylko koszt dzianiny, produkcji, marży, transportu, marketingu, utrzymania firmy i sieci sklepów, w tym kosztów czynszów w galeriach handlowych. Wszytskie te koszty są tak naprawdę po stronie funkcjonowania firmy odzieżowej i kreowania popytu. Nie biorą pod uwagę prawdziwych kosztów dla planety i ludzi, którzy pracują przy produkcji.


Jeśli chcielibyśmy wycenić produkowaną odzież, w sposób realny i uczciwy musielibyśmy wziąć pod uwagę dodatkowo:

  • koszty zużytych zasobów naturalnych (zniszczone gleby, wycięte lasy, zabite zwierzęta i ekologiczne koszty przemysłowej ich hodowli - olbrzymie emisje metanu do atmosfery);

  • koszty pracy na poziomie przynajmniej pozwalającym na utrzymanie się (living wage), co dzisiaj jeszcze w wielu krajach produkcyjnych nie funkcjonuje, a warunki pracy fabrykach oraz warunki życia urągają godności człowieka;

  • koszty przywrócenia zniszczonej przyrody do stanu pierwotnego (rekompensata za emisję gazów cieplarnianych, oczyszczenie wód i okolicznych ekosystemów).


To wszytsko aktualnie nie zawiera się cenie przeciętnego produktu z sieciówki. Czy naprawdę można je pomijać?


Kalkulując prawdziwą wartość ubrań należy rozważyć także temat wartości ubrania dla ciebie jako konsumenta.


Jeśli kupujesz t-shirt za 19,99 lub 29,99zł, czy cenisz go tak jak powinieneś? Czy stanowi on dla ciebie jakąkolwiek większą wartość niż jednorazowy outfit, którego nigdy więcej nie założysz i który szybko stanie się śmieciem? Czy doceniasz pracę kobiety, która pracowała 14 godzin, aby go uszyć na czas?


Na świecie każdej sekundy na śmietnisku ląduje ciężarówka tekstylnych śmieci. Czy takie marnotrawstwo jest fair wobec naszej planety i ludzi, którzy je produkują za głodowe pensje?


Czy jeśli t-shirt kosztowałby 79,99 zł to ceniłbyś go bardziej? Jestem pewna, że tak. A fakt, że przy tej cenie kupiłbyś ich mniej, byłby świetną wiadomością dla naszej planety...





102 views